Dyplomacja w stylu glamour

„Oglądając tę wizytę, nie dajmy się zwieść – tu chodzi o poważną politykę” – podkreśla w RMF FM historyk doktor Janusz Sibora. Znawca protokołu dyplomatycznego mówi, że brytyjska para książęca przyjeżdża do Polski, żeby zrealizować konkretny plan polityczny. Nie chodzi więc tylko o kurtuazję. To jest „dyplomacja w stylu glamour” – ocenia ekspert w rozmowie z Marcinem Zaborskim.

Screenshot 2017-07-17 21.24.12

William i Kate – którzy spędzą w naszym kraju kilkadziesiąt godzin – mają ocieplać wizerunek Zjednoczonego Królestwa w czasie Brexitu. Wspierają w ten sposób toczące się – trudne dla Londynu – rozmowy na temat rozstania z Unią Europejską. Ta wizyta to jest Brexit podany w złoconej pigułce – miły dla oczu, gorzki dla ust – ocenia doktor Sibora. Dodaje, że Brytyjczykom chodzi o ocieplenie wizerunku w trzech państwach. W połowie marca była podobna wizyta – we Francji, gdzie księcia Williama i księżną Kate podejmował prezydent François Hollande. Ten model wizyty został skopiowany na potrzeby Warszawy i Berlina – mówi gość Marcina Zaborskiego.

W czasie pobytu wnuka królowej Elżbiety w Warszawie nie wszyscy jednak będą skupiać się na polityce. Nie zabraknie na pewno komentarzy na temat samego księcia czy księżnej albo ich zachowania w różnych miejscach. Jak mówi Janusz Sibora – to „światowej klasy celebryci”, ale bardzo mocno przestrzegają protokołu dyplomatycznego. William jest bardzo poprawny protokolarnie. Jego małżonka jeszcze bardziej. Ona nie ma de facto gaf. Jest prawie nudna.

RMF.FM