Ivanka Trump przy stole G20 to skandal

Posted on Lip 9, 2017 in Angela Merkel, Donald Trump, dyplomacja, Niemcy, USA

– W dyplomacji są rzeczy święte, których nie można naruszać. Miejsce głów państw przy głównym stole obrad jest niczym królewski tron – mówi w rozmowie z portalem Gazeta.pl dr Janusz Sibora. Badacz dziejów dyplomacji, protokołu dyplomatycznego i ceremoniału państwowego zwraca uwagę, że dzisiaj ta uświęcona tradycją i zwyczajem zasada została bezceremonialne złamana przez Trumpa.

Ivanka Trump, córka i zarazem doradczyni prezydenta Donalda Trumpa zastąpiła ojca podczas trzeciej sesji roboczej szczytu państw G20 w Hamburgu. W tym czasie jej tata, prezydent Stanów Zjednoczonych wziął udział w spotkaniu dwustronnym z prezydentem Indonezji. Po jego zakończeniu wrócił na sesję roboczą.

Jak podkreśla dr Janusz Sibora, prawo do zasiadania przy głównym stole obrad mają tylko szefowie delegacji, to jedna z tych świętych zasad.

Trudno sobie wyobrazić sytuację, gdy od głównego stołu obrad odchodzi Putin, a na jego miejscu siada Ławrow. Miejsca głów państw są przeznaczone i zarezerwowane właśnie dla nich i tylko dla nich. To kwestia szacunku dla majestatu państwa. Dziś ta uświęcona tradycją i zwyczajem zasada została bezceremonialne złamana przez Donalda Trumpa

– podkreśla ekspert od protokołu dyplomatycznego.

Jak mówi dr Sibora, stało się tak, ponieważ polityka rodzinna Trumpa nie przewiduje pustych miejsc.

Choć córka Trumpa jest formalnie członkiem amerykańskiej delegacji i posiada bardzo niską rangę doradczyni, przez cały czas obrad zajmowała miejsce w dalszym rzędzie. Zajmując miejsce przeznaczone dla głów państw spowodowała, że dla Angeli Merkel jako gospodarza, jak i dla pozostałych głów państw, ta sytuacja stała się dyskomfortowa. Takie zachowanie w języku dyplomacji określane jest mianem obrazy

– mówi ekspert.

Dr Janusz Sibora zwraca uwagę, że zasady precedencji wymyślono nie dla zaspokojenia dumy prezydentów, lecz jest ona wyrazem szacunku dla majestatu państwa, który reprezentują.

– Ten majestat został naruszony. W ten sposób dorobek cywilizacyjny po prostu się burzy. A to dopiero początek skandalu. Zachowanie córki prezydenta spotkało się z oburzeniem w kuluarach G20. Podczas konferencji zamykającej obrady dziennikarz z „Wall Street Journal” wprost zapytał kanclerz Niemiec jak mogło dojść do takiej sytuacji. Kanclerz potrzebowała kilku sekund by zebrać myśli i przygotować w głowie odpowiedź. Merkel stwierdziła, że formalnie córka prezydenta jest członkiem delegacji, a delegacja może sama decydować kto jej w danej chwili przewodniczy. Oczywiście Merkel nie umiała wyjaśnić dlaczego córka usiadła do stołu zarezerwowanego od wieków dla głów państw – relacjonuje dr Sibora, który oglądał dyplomatyczny zgrzyt na szczycie G20.

– Prawo dyplomatyczne, protokół dyplomatyczny i zasady kurtuazji, czyli dorobek cywilizacyjny, który budujemy od czasu Kongresu Wiedeńskiego niszczone są na naszych oczach. Społeczność międzynarodowa nie może się na to godzić – podkreśla ekspert.