Dr Janusz Sibora historyk, badacz dziejów dyplomacji, protokołu dyplomatycznego i ceremoniału państwowego, mówi, że Destenay celowo został pominięty. Biały Dom liczył, że nie przyciągnie to zbyt dużej uwagi, ale po krytyce w mediach zreflektował się.

– Zachowanie Białego Domu jest skandaliczne – ocenia Sibora. Zwraca uwagę, że niedawno, podczas uroczystości 60-lecia podpisania traktatów rzymskich, Destenaya i Bettela przyjął w Watykanie papież Franciszek i arcybiskup George Ganswein.